Są takie spotkania, po których człowiek wraca do domu z uśmiechem i długo jeszcze o nich myśli.
Właśnie taki był tegoroczny Dzień Dziecka spędzony z klasą 5C ze Szkoły Podstawowej nr 56 w Szczecinie w Księgarni Mandala.
Właśnie taki był tegoroczny Dzień Dziecka spędzony z klasą 5C ze Szkoły Podstawowej nr 56 w Szczecinie w Księgarni Mandala.
Było gwarno, momentami trudno było przecisnąć się między regałami, ale właśnie to najbardziej lubię. Dziecięce rozmowy, śmiech, pytania zadawane bez skrępowania i ta niezwykła ciekawość świata, której dorośli mogliby czasem pozazdrościć młodym ludziom.
Rozmawialiśmy o książkach, o wyobraźni, o pisaniu i o tym, skąd biorą się pomysły na historie. O marzeniach. O tym, że warto próbować tworzyć własne opowieści, nawet jeśli na początku wydają się niedoskonałe. Bo każda książka zaczyna się przecież od jednej myśli, jednego zdania i od odwagi, by je zapisać.
Patrząc na zaangażowanie dzieci, po raz kolejny pomyślałam, jak wiele zawdzięczamy nauczycielom, którzy potrafią rozbudzić w młodych ludziach miłość do czytania. Dlatego szczególnie dziękuję Pani Grażynie Zuchlińskiej. Takie spotkania nie biorą się znikąd. Zawsze stoi za nimi ktoś, kto wcześniej pokazał dzieciom, że książki nie są przykrym obowiązkiem, ale przygodą.
Dziękuję również Marzenie Marzce za gościnność i stworzenie miejsca, w którym czytelnicy czują się po prostu dobrze. Mandala od lat udowadnia, że księgarnia może być czymś więcej niż sklepem z książkami. Może być miejscem spotkań, rozmów i budowania pięknych relacji.
Dziękuję również Marzenie Marzce za gościnność i stworzenie miejsca, w którym czytelnicy czują się po prostu dobrze. Mandala od lat udowadnia, że księgarnia może być czymś więcej niż sklepem z książkami. Może być miejscem spotkań, rozmów i budowania pięknych relacji.
Na zakończenie spotkania podpisałam dla uczestników pierwszy tom „Kronik Saltamontes – Ucieczka z mroku”. A potem wróciłam do domu z poczuciem, że w świecie pełnym ekranów, pośpiechu i nieustannego przebodźcowania wciąż jest mnóstwo dzieci, które chcą czytać. Co więcej – niektóre z nich już dziś marzą o tym, żeby kiedyś napisać własną książkę.
I przyznam, że właśnie takie chwile dają mi ogromną nadzieję.
I przyznam, że właśnie takie chwile dają mi ogromną nadzieję.
