fbpx
Filharmonia w Szczecinie
2018.11.22

22 listopada o 18.00 w Filharmonii w Szczecinie zamknęłam jeden rozdział życia i otworzyłam następny. 1200 stronicowa trylogia „Kroniki Saltamontes” (mimo, że ostatnia część ukazała się w kwietniu tego roku) od tamtego wieczoru oficjalnie poszła w świat i żyje swoim życiem goszcząc w domach swoich wielbicieli. Ale najważniejsze, że nie spotkaliśmy się wtedy w gronie przypadkowych osób, a przede wszystkim w gronie przyjaciół i czytelników, którzy swoim dobrym słowem wspierali mnie od ukazania się pierwszej części pt.”Ucieczka z mroku”. To dla mnie bardzo cenne. Dlatego tak ważna dla mnie była Wasza obecność. Serdecznie dziękuję również mojej wieloletniej serdecznej przyjaciółce Kasi Uścinowicz za świetnie poprowadzoną rozmowę (ach te niewygodne pytania!), Rafałowi Kowalczykowi, który oczarował nas mistrzowskim wykonaniem utworów m.in Fryderyka Chopina, czarodziejce Marzenie Wiencis, która przywołała magię opery „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego, paniom z kwiaciarni „Prowansja”, obsłudze Filharmonii oraz wszystkim tym, którzy nie mogli być wtedy z nami, ale wspierali nas swymi myślami.
I dziękuję za Wasze opinie na Fb, prywatne wiadomości oraz e-maile. Jest ich tak wiele, że nie sposób przytoczyć wszystkich. Dziękuję za każdy z nich! Monika Marin
Wiola Targosinska: Pani Moniko to było piękne spotkanie! Magiczne. Wyjątkowe. Cieszę się, że moje dzieci mogły tych chwil doświadczyć. Dziękuję:-)
Dorota Błaszczyk: Żadne słowa tego nie oddadzą. Dziękuję.
Anna Bochniarz: Ja mam niedosyt..chce więcej i więcej….Było magicznie, jestem oczarowana wszystkim tym, co się tam wtedy wydarzyło!! Z wyrazami ogromnej sympatii.
Irena Okowiak-Magiera: Jestem jeszcze w nastroju tego spotkania. Dziękuję i za Chopina, i za cudną arię, i za możliwość spotkania tych wspaniałych ludzi. Rodzice i ich dzieci, dzieci i ich rodzice – wielka Rodzina Kronik Saltamontes.

Kontakt z wydawnictwem:

© Wszystkie prawa zastrzeżone.